Na tej ziemi
Na tej ziemi się chowałam Tamte pole wiatrów pełne Tam był ten co go kochałam Tam też moje ciało zwiędłe Tam też rośnie gaj zielony W nim najdzikszy potok płynie Tam na skale jest wyryte Przenajświętsze boskie imię Choć spłynęła krwią kraina Choć mych braci wzięła wojna Lud mój przetrwa tysiąclecia Moja dusza jest spokojna Matka ziemia nas utuli Weźmie nasze liche ciała W zamian da krainie króli By przetrwała ojców wiara Tutaj noc jest najpiękniejsza Księżyc gwiazdom usługuje Słońce świeci tu najjaśniej Tu najlepszy plon kiełkuje Został po mnie duch i pamięć Znak grobowy w bukowinie Przy najstarszym drzewie w gaju Tam gdzie potok rwący płynie
Submitted by NecroGod — Jul 05, 2026
To szelest drzew, pazura ślad Księżyca głos ucisza wiatr Śmiertelny człek w miesiącu raz w postaci tej przemierza świat Kłem niesie śmierć, a wyciem strach pragnienie krwi, polowań czas Wyczujesz go, gdy zbliży się pokona strach i przerwie sen Znów czerwień i księżyca blask połączą się by zdobić ziemię Kolejny raz człek, na nim czar w świetlistą noc objawi brzemię Nie jeden już odważył się przemierzać las, gdzie wilka cień Choć żaden z nich nie wrócił już, to srebrnych kul nie pokrył kurz Słyszany gdzieś w ciemności zew, kolejny raz toczona krew, I będą walczyć ostatkiem sił, by ze srebrną kulą w piersi wył Znów czerwień i księżyca blask połączą się by zdobić ziemię Kolejny raz człek, na nim czar w świetlistą noc objawi brzemię Gdy nadejdzie pełni czas Skowyt bestii pośród gwiazd Nocą umrze lichy ktoś Wróci znów by karmić noc Serc niewinnych wraca kat Mgłą owiany tysiąc lat Nocą umrze lichy ktoś Wróci znów by karmić noc
Submitted by NecroGod — Jul 05, 2026
Pewnej nocy, kiedy nie nastał jeszcze świt Kiedy pierwszy kur jeszcze nie zapiał Do pana zamku przyszła chcąc oddać rękę mu córka trolla, z gór czarownica. Herr Mannelig, Herr Mannelig, weź za żonę mnie jam przecież taka jest hojna Usłyszeć mogę tylko od ciebie tak lub nie Czy tego chcesz czy nie Dwanaście pięknych ja rumaków tobie dam które pasą się w gaju cienistym Nie poznał jeszcze siodła żadnego konia grzbiet ni pysk żaden nie gryzł wędzidła Dwanaście murowanych młynów tobie dam Które stoją od Tillo do Terno Ich żarna tak czerwone jak ognie piekła są Ich koła aż świecą od srebra Piękny miecz złocony ja tobie jeszcze dam w boju nigdy cię on nie zawiedzie Gdy piętnastu złotych pierścieni zabrzmi klang wróg ucieknie z pola w popłochu Dodam też koszulę tak białą niby śnieg co z zamorskich jedwabiów jest tkana Nie znajdziesz drugiej takiej choćbyś świat cały zszedł Tobie tylko ją ofiaruję Dary te królewskie chętnie przyjąłbym gdybyś była córką Kościoła Lecz tyś jest córką trolla, starego czarta z gór siostrą diabła, dziedziczką Necka I w ciemność precz odeszła córka trolla z gór w mroku lasów cichła jej skarga Jeślibym rycerza za męża mogła wziąć Ma udręka by się skończyła Herr Mannelig, Herr Mannelig, weź za żonę mnie jam przecież taka jest hojna Usłyszeć mogę tylko od ciebie tak lub nie Czy tego chcesz czy nie
Submitted by NecroGod — Jul 05, 2026
Sznur czarnych liter, magia tkwiąca w słowach Nowa stronica swą historię chowa Stracony odszedł trzeci bez nadziei rok Znów czyjaś wina, świeca gaśnie, zapadł zmrok Bohater ginie, raz kolejny przeżył tchórz Łza znów popłynie w skale pośród dzikich róż Jak nieustannie żywot człeka kończy się Ktoś kończy marnie, ktoś na szczycie królem jest Los zwykle przeciw ludzkości zaprzecza Wasz wybawiciel nie ma w ręku miecza Odwaga, miłość, marzeń niespełnionych stos Wątłe ramiona - w nich dzierżony ludzki los Wielcy bogactwem, sławni swym imieniem Mali swym duchem stają się wspomnieniem Czekasz herosa, który zło pokona Pół-bóg, pół-człowiek, twa misja wyśniona
Submitted by NecroGod — Jul 05, 2026
No lyrics have been submitted for this track yet.
Widziała tej nocy Fru Tala we śnie O zbudź się o zbudź się już czas Że możny Herr Holger piekłu duszę dał Wielmożny Herr Holger Ja śniłam wyśniłam że siwy rumak nasz Do zamku cię poniósł gdzie spotka cię śmierć Jak dym zniknie mara o nie lękaj się Lecz przeszło lat osiem wypełnia się sen Zjechali już zbrojni już biją do bram Herr Holger wyjść musi jeżeli jest tu Więc rzecze Herr Holger do giermków swych dwóch Siodłajcie mi siwka gdy wzywa mnie król Gdy do Kopenhagi przybyli już bram Na brzegu wysokim sam król Christian stał Niemiły twój widok Herr Holger jest mi Za zbrodnie twe wielkie odpłacę ci dziś I w dłoni królewskiej zabłysnął już miecz Już toczy się głowa już leje się krew Gdy ciało przywieźli złożyli u wrót Fru Tala im padła jak martwa u stóp Przy słonku wysokim złożyli go w grób O bladym miesiącu u bramy stał znów Wyschłymi palcami zastukał do drzwi ru Tala drzwi otwórz i pozwól wejść mi Ni martwych ni żywych tu nie ma prócz mnie Wśród nocy tak ciemnej ja sam błąkam się Fru Tala niech krowę dostanie znów kmieć Bo w ogniu piekielnym tak trudno jest żyć Fru Tala zwróć Romman i Skromman też zwróć Bo w piekle zgorzeje twój miły do cna O zwróć com zagrabił by w niebie mieć tron Żyj w nędzy lecz czysta i zbaw duszę swą Na próżno mnie prosisz do piekła idź precz O zbudź się o zbudź się już czas Podążę za tobą w orszaku mych sług Wielmożny Herr Holger
Submitted by NecroGod — Jul 05, 2026
No lyrics have been submitted for this track yet.
No lyrics have been submitted for this track yet.
No lyrics have been submitted for this track yet.