Lustro
Sługa diabelski kusi, wszystkich zbłądzonych Ile cierpienia dźwigniesz, na barkach zmęczonych? Zamykasz oczy, duch Basi modlącej się w oknie. Pamiętaj o mnie Pamiętaj o mnie Nadzieja przyszła razem, z Twardowskim w parze. Uczyni ci mag , co tylko rozkażesz. Podejdź i posłuchaj, suchej studni lament. Nie zostawiaj mnie samej Na zawsze samej Tysiące twych tęsknot zwierciadłem spojone, pozwoli Ci spojrzeć raz jeszcze na żonę. Widmo najmilszej, ból uwięź w głowie. Nie krzycz, nikt nie odpowie Tysiące twych tęsknot zwierciadłem spojone, pozwoli Ci spojrzeć raz jeszcze na żonę. Widmo najmilszej, ból uwięź w głowie. Nie krzycz, nikt nie odpowie Usiądź więc panie, na przeciw mego lustra. Trzymaj ręce przy sobie, zamknij też usta. Gdy twarz ukochanej dostrzeżesz w zwierciadle. Pamiętaj me słowa, bo spotkasz się z diabłem. Tysiące twych tęsknot zwierciadłem spojone, pozwoli Ci spojrzeć raz jeszcze na żonę. Widmo najmilszej, ból uwięź w głowie. Nie krzycz, nikt nie odpowie Tysiące twych tęsknot zwierciadłem spojone, pozwoli Ci spojrzeć raz jeszcze na żonę. Widmo najmilszej, ból uwięź w głowie. Nie krzycz, nikt nie odpowie Tak więc, na trzy rozbito przeklętą tafle. Pan nie posłuchał słów, powtarzanych od zawsze. Za nieostrożność zbyt wcześnie trafili do grobów, ,,..teraz przeznaczone jest na służbę Bogu.
Submitted by NecroGod — Jul 05, 2026